Na moim podwórku (w rzeczywistości) rośnie orzech - młody, niewysoki, rozłożysty, dający ukojenie w upale.
Dziś śniło mi się, że znalazłam pod nim dwa ptasie jajeczka - wyglądały jak przepiórcze. Dodatkowe nieopodal leżały dwa identyczne, ale zabawkowe/ozdobne. Na gałęzi orzecha, w zasięgu ręki zauważyłam ptasie gniazdo, a w nim - ptasią mamę z dużą ilością młodych.
W obawie przed tym, że mój kot (nie mam kota) zniszczy jajka włożyłam do gniazda najpierw te sztuczne, potem te prawdziwe. Z jednego już wykluwał się pisklak - jedno skrzydełko już było na zewnątrz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz